Blog > Komentarze do wpisu

Kołacze z Prague (Oklahoma)

Przez stulecia potrawy w rozmaitych regionach swiata pozostawały niemalże w tej samej, niezmienionej formie. Powód  tego był prosty. Ludzie przez całe swoje życie nie ruszali  się z miejsca w którym się urodzili, korzystając  jedynie  z tego co wytworzyła  lokalna agrokultura. Nowinki  ze świata przychodzily rzadko i traktowano je z nieufnością. Ten świat  który trwał milenia runął nagle wraz z wynalezieniem komunikacji. Najpierw w sensie dosłownym - poprzez maszynę parową napędzającą lokomotywę. Potem także w innej  formie - przez film, telewizje a dziś internet. Staliśmy się społeczeństwem żyjącym w globalnej wiosce (mówienie w ten sposób stało się truizmem) i nikogo nie dziwi, że tajskie curry z krewetkami można gotować także  nad  Wisłą czy w New Jersey...
Ludzie  zasmakowali w nowościach i nieustannie poszukują czegoś innego,  co mile połaskotałoby podniebienie, wytwarzając przyjemną ekscytację. Jeszcze do niedawna  taką nowością było sushi, które zrobiło zawrotną karierę lecz dziś przestało już być niezwykłe. Spowszedniało.

Za to na firmamencie kulinarnych mód pojwiły się kołacze. Takie same jak te w czeskiej Pradze. Kołacze to białe pieczywo z zapieczonym w nim nadzieniem, którym może być mięso lub warzywa.  Nie tak dawno pisałem o kornwalijskich pierogach, których idea  jest przecież podobna. Mimo to, to wlaśnie kołacze są tym co jest modne i poszukiwane.
Kołacze wypieka się w Ameryce od bardzo dawna. Swój początek wzięły w Pradze. Tyle że ta Praga  a wlaściwie Prague - leży w Oklahomie. Tak nazwali miasto czescy imigranci, którzy do dziś kultywują swoją odrębność etniczną, organizując  co roku Kołaczowy Festiwal i wybierając na nim Królową Kołaczy.

Kołacze długo były jedzeniem lokalnym, by nagle wystartować do zawrotnej kariery i stać się modnym i poszukiwanym przysmakiem, podawanym w centrum Manhattanu, Los Angeles czy Houston.
Kołacza można zjeść na śniadanie : nadziewanego jajkami i boczkiem. Na  obiad:  z wołowiną i grzybami, na kolację z hummusem i  tabuleh i wreszcie na  deser z czekoladą, jabłkami czy jagodami. Możliwości jest nieskończona ilość
W Nowym Jorku powstala nawet sieć sprzedająca takie kolacze, która nazywa  się "Kolache Mama". Za jednego kołacza  trzeba zapłacić tam 3 dolary a żeby go zamówić wymawia  się jego nazwe jako kulaczi  :).

Czy kołacze zostaną  na stałe w amerykańskim jadlospisie? Tego oczywiście nie wiadomo. Wiadomo jednak, że najlepsze dni są wciąż jeszcze przed kołaczami, które zaledwie rozpoczęły swój tryumfalny marsz na amerykańskie stoły.
(Zdjecia pochodza z materiałów promocyjnych restauracji "Kolache Mama" w Nowym Jorku. Zostały jednak przeze mnie przetłumaczone)

niedziela, 04 października 2009, desmond108

Polecane wpisy

  • Ira Bykowa

    Po Annie Niemirowicz to kolejna utalentowana fotograficznie Rosjanka. Wiem o niej tylko tyle, że pochodzi z Moskwy, ale kiedy zobaczyłem jej martwe natury - wpa

  • Owoce, warzywa i polityka

    Centrum Zwalczania i Zapobiegania Chorób (Centers for Disease Control and Prevention) to agencja wchodząca w skład amerykańskiego Ministerstwa Zdrowia. Agencja

  • Anna Niemirowicz

    Zapewne niewiele osób widziało jej prace. Jest Rosjanką i mieszka naprawdę na końcu świata bo w Nachodce - rosyjskim porcie nad Pacyfikiem. Surowy klimat tego m

Komentarze
aga-aa
2009/10/04 09:28:56
tak wlaśnie sie zastanawiałam czy te reklamy są Twojego dzieła czy one są w oryginale po polsku ;)
ja mam ochotę na Combo Nosh
-
gosiab_3
2009/10/04 09:53:42
swietna przekaska,w De jeszcze nie spotkalam sie jakos z nimi,ale moze bylaby to luka na rynku :) :)
Pozdrwiam :)
-
grazyna1961.only
2009/10/04 10:59:37
Fajna ta polska wersja, zdolny jesteś!
Amerykanie mają o tyle dobrze, że mogą korzystać z dań wszystkich nacji! A te kołacze mi się podobają. Niech Czesi korzystają z mody...
-
2009/10/05 03:15:15
Aga :) - reklamy są tej restauracji o ktorej piszzę w tekście... ja tylko przetlumaczylem napisy :) A kołacze spróbuję sam upiec bo są intrygujące... Chyba nigdy nie jadłem kołacza... Gosiu - czas na kołacze dopiero się zaczyna. To nowy trend. Może i pizza jest niesmiertelna ale z pewnością kołaczę będą dla niej sporą konkurencją. Również pozdrawiam! Grażyna - to nie jest przywilej Amerykanów a czysty, żywy marketing :)) Przez lata nikt nie znal kołaczy aż do teraz - i jestem pewien że ich popularność nie jest wcale spontaniczna - a została wykreowana. W końcu chodzi o spore pieniądze.... :)
-
czyprakantoni
2009/10/05 20:59:47
Huechuech, świeższe od naszych musiałbyś jeść w piekarniku. Ładne, nie ma co!